Get your dropdown menu: profilki

Rozdział 9

-Przyniosłem ci kanapki więc nie narzekaj. - burknął - Idę się wykąpać. - stwierdził i złapał po drodze czyste ubrania wchodząc do łazienki. Donghae uśmiechnął się pod nosem kiedy tamten zamknął drzwi. Huh? Śniadanie do łóżka? - pomyślał wesoło i ugryzł jedną kanapkę. Zdziwił go fakt, że była ona posmarowana jego ulubionym dżemem. Przypadek? - Zapytał siebie w myślach patrząc w drzwi za którymi było słychać szum wody. Zjadł posiłek i dopił kawę. Korzystając z tego, że jego kolega był w łazience przebrał się w normalne ubrania i zaścielił łóżko. Spojrzał za okno i wykrzywił się widząc, że ubrał się w za ciepłe ubrania. Zdjął bluzę i schylił się szukając przewiewnej koszulki w swoich ubraniach. Zamarł słysząc otwieranie się drzwi. Hyukjae wyszedł w samych spodniach z ręcznikiem na głowie i stanął obok chcąc zabrać z szafy swoje ciuchy. Hae poczuł ciepły oddech na swoich plecach, po których przeszedł mu dreszcz podniecenia.
-P-p-podać ci coś? - powiedział cicho skrępowanym głosem i zasłonił twarz czując wypieki na policzkach.
-Nie, poradzę sobie. - Hyuk sięgnął nad nim na wyższą półkę. - Smakowało? - zapytał obracając się i ubrał koszulkę na nagą klatkę piersiową.
-Tak, dziękuję. - powiedział nieśmiało i otrząsnął się. Założył Tshirt na ramiączkach i popatrzył na niego. - Jakieś ogłoszenia?
-O 10 wychodzimy na zwiedzanie,  potem plaża i wieczorna dyskoteka. - powiedział obojętnie wzruszając ramionami. Przetarł głowę ręcznikiem i wyciągnął z walizki suszarkę do włosów.
-Pomożesz? - popatrzył w jego stronę wyciągając przed siebie urządzenie. - W końcu wisisz mi przysługę - Wyszczerzył zęby z dziąsłami i usiadł na łóżko.
-Wykorzystywacz - burknął śmiesznie pod nosem, odwzajemniając uroczy uśmiech i wskoczył na łóżko siadając za nim. Podłączył urządzenie do kontaktu i włączył je kierując na mokre włosy chłopaka. Delikatnie przeczesał je dłonią czując jakie są miękkie i aksamitne w dotyku.
-Lee Hyukjae - powiedział nieśmiało chcąc zacząć rozmowę.
-Mów mi poprostu Hyuk. - odchrząknął  przeczesując sobie włosy.
-Hyuk - szeptnął ciszej - Czy ty mnie lubisz? - powiedział powoli obawiając się odpowiedzi. Serce waliło mu jak szalone, zaczęło mu piszczeć w uszach ze stresu. Chciał tylko usłyszeć to jedno słowo, które sprawiłoby, że poczułby się szczęśliwszy. Dużo odwagi kosztowało go żeby wypowiedzieć to pytanie. Wytrzeszczył oczy widząc jak Eunhyuk obraca się i chwyta go za dłoń żeby wyłączyć suszarkę.
-Możesz powtórzyć? Nie dosłyszałem - powiedział wpatrując się w niego z oczekiwaniem.
-Nie ważne. - odparł rozczarowany. Odłożył suszarkę i wyszedł z pokoju nie zwracając uwagi na krzyczącego za nim Hyuka.
-Lubię cię debilu w innym sensie... - szeptnął pod nosem patrząc na zamknięte drzwi. - Ale to za wcześnie, żeby ci o tym powiedzieć - dodał w myślach wstając z łóżka. Donghae nie wrócił aż do momentu kiedy wszyscy zbierali się na wycieczkę. Wszedł tylko do pokoju zabierając leżącą torbę w której miał wszystko przygotowane i wyszedł. Każdy stał juz wesoło rozmawiając w swoim gronie przed budynkiem. Po chwili wyszedł nauczyciel i polecił żeby nikt nie oddalał się od grupy. Miasteczko było nietypowe. Niskie budynki ubogie w swych kolorach były budowane szeregowo, a każda ulica co chwilę przecinała się z inną. Hyuk idąc koło Leeteuka zaczął rozglądać się za Donghae ale nigdzie nie zauważył jego osoby. Zrezygnowany westchnął.
-Jak się ubierasz na dyskotekę? - usłyszał pytanie ze strony kolegi, który patrzył na nieoficjalnie zaciekawionym wzrokiem. - Podobno dziewczyny jakoś fajnie się ubiorą to nam też wypada. - zaśmiał się.
-Zależy co znajdę w szafie - Odpowiedział mu patrząc na budynki, które mijali. - Nudno tutaj. - wyrzucił obojętnie.
-Zaraz zobaczysz gdzie idziemy - poklepał go jakiś nowy kolega z klasy.
-Jestem Ryeowook - powiedział wesoło - zdaje się że jeszcze się nie znamy - uśmiechnął się ciepło.
-Hyukjae - powiedział odwzajemniając uśmiech. - Co prawda jestem w waszej klasie od paru dni więc nie dziwi mnie fakt ze nie poznaję ludzi - zaśmiał się.
-Za chwilkę znajdziemy się na rynku. - zawołał z przodu nauczyciel. Będziecie mieli czas dla siebie. - powiedział spoglądając na zegarek. Chwilę potem znajdowali się na wielkim placu, na środku znajdowała się fontanna, a wokół niego były rozmieszczone przeróżne kawiarnie i sklepy z pamiątkami.
-Idziemy na lody? - zaproponował Ryeowook.
-Nie pytaj bo to jasne że idziemy! - wykrzyknął wesoło Leeteuk ciągnąc obydwu za ręce do pobliskiej kawiarni. Rozsiedli się w środku czekając na kelnera. Gdy ten się zjawił rozdał im menu i czekał z długopisem w ręku patrząc wyczekująco i cierpliwie.
-Można dobierać smaki lodów? - Zapytał ciekawski Leeteuk podnosząc wzrok na kelnera.
-Tak. - Odparł chłopak.  Wyglądał na zbyt młodego żeby pracować jako kelner ale nie przeszkadzał im ten fakt. Kiedy skończyli składać zamówienie, kelner uśmiechnął się do nich uroczo i odszedł.
-Widziałeś jak na ciebie spojrzał? - szepnęła mu jakaś koleżanka z klasy co przysiadła się.
Leeteuk spojrzał zdziwiony na dziewczynę.
-Chyba mu się podobasz, bo co chwile tu zerka. - zaśmiała się chytro pod nosem.
Kelner rzeczywiście co chwile spoglądał w ich stronę czekając aż będzie mógł przynieść zamówienie. Kiedy już wrócił podał każdemu jego lody i ukłonił się nisko.
-Widzisz? - zaśmiała się pod nosem drocząc Teuka.
-Ahh daj spokój. - powiedział jej i zaczął delektować się deserem. Hyukowi na myśl przyszła osoba Donghae, której od jakiegoś czasu nie widział w pobliżu. Zjadł swój deser i wyszedł pod pretekstem, że w środku jest za duszno. Uśmiechnął się na widok poszukiwanego chłopaka, który siedział na fontannie robiąc zdjęcia aparatem. Poszedł do niego i usiadł obok.
-Co fotografujesz? - Zapytał zaciekawiony.
-Wszystko. - odparł obojętnie podnosząc głowę znad ekranu. - Chcesz czegoś, że mnie zaczepiasz? - popatrzył wrogo w jego kierunku
-To już nawet nie mogę z tobą porozmawiać? - zaśmiał się nerwowo.
-Nie. Nie lubię ciebie. - powiedział obojętnie i wrócił do robienia zdjęć. Hyuk popatrzył na niego i westchnął nerwowo. Nie to nie - powiedział w myślach i wrócił do kawiarni. Czas w dobrym towarzystwie zleciał bardzo szybko. Zagadali się w kawiarni śmiejąc się wniebogłosy. Nie można oczywiście pominąć faktu że zaprzyjaźnili się z kelnerem. Jak się okazało na imię miał Kim Young Woon, ale kazał nazywać siebie Kangin. Chłopak był w tym samym wieku co oni, ale po prostu po zajęciach dorabiał sobie w kawiarni rodziców. Gdyby nie nauczyciel, który przyszedł ich zabrać siłą, zapewne rozmawialiby do wieczora. Nie pomijając oczywiście tego, że wyjście na plażę zostało odwołane, bo pogoda uległa pogorszeniu. Wszyscy byli zadowoleni i zachwyceni faktem, że tego dnia dyskoteka. Hyuk wziął prysznic i ubrał się w podkoszulek który podkreślał jego budowę, długa czerwono czarną kraciastą koszulę i czarne rurki z łańcuchem u boku. Nie zwracając uwagi na obecność Donghae, który zerkał na niego znad laptopa wyszedł. Nie wymienili ze sobą ani słowa od czasu ostatniej rozmowy przy fontannie. Hyukjae usłyszał głośną muzykę dobiegającą z sali. Wszedł i zaśmiał się widząc Leeteuka z Kanginem przy stole DJowskim. Nie zdziwił go fakt, że był tutaj ten kelner, w końcu nasz nauczyciel sam zaprosił go na tą dyskotekę widząc jak z nimi się dogadywał. Ktoś pociągnął go w tłum tańczących ludzi, zdziwiło go to, że nie znał dziewczyny która zaczęła z nim tańczyć. Ale chciał się dobrze bawić. Bynajmniej nie będzie zamartwiał się przewodniczącym. Miał już dość jego zmiennego zachowania. Muzyka była rytmiczna i szybka, narzucała odpowiedniego tempa.
-Oficjalnie witamy nowego ucznia Lee Hyukjae który dołączył parę dni temu do składu naszej 2A! - usłyszał krzyk Leeteuka, który trzymał mikrofon i szczerzył się. Wszyscy zaczęli klaskać i śmiać się. - Bawcie się dobrze! - wykrzyczał i zaczął puszczać znane kawałki.
Każdy tańczył jak potrafił, ważne było to żeby się poruszać. Jakaś dziewczyna chwyciła Hyuka za szyję i zaczęła kręcić biodrami przy nim wyzywająco. Chłopak uśmiechnął się i złapał ją za biodra dalej tańcząc.
-A teraz coś dla zakochanych i innych par! - krzyknął do mikrofonu puszczając wolną piosenkę. Dziewczyna objęła go za kark i wpatrując się mu w oczy zaczęła z nim kiwać się do muzyki, co chwile uśmiechając się nieśmiało. Hyuk czuł się dziwnie, ale juz taką był osobą, że nie lubiał odmawiać. Zwłaszcza kobietom. Dziewczyna zbliżyła się do niego chcąc go pocałować, kiedy poczuł że jest już dość blisko żeby ich wargi się dotknęły odwrócił wzrok i zamarł. W drzwiach zauważył stojącego Donghae, który wytrzeszczał na niego oczy i jego usta pokazywały już, że chłopak zaraz się rozpłacze. Zakrył dłonią twarz i ścisnął powieki wybiegając z pomieszczenia. Hyuk odepchnął dziewczynę, która o mały włos go nie pocałowała i rzucił się w bieg za Hae. Na korytarzu nikogo nie było, ale usłyszał zduszony płacz i trzask drzwi. Zorientował się że ten musiał wrócić do pokoju. Wbiegł do środka i doszedł go szloch zza drzwi łazienki. Powoli podszedł i nacisnął klamkę chcąc wejść do środka ale drzwi były zablokowane.
-Donghae porozmawiajmy. - powiedział starając się uspokoić swój oddech i przytknął swoje czoło do powierzchni szkła.
-Donghae otwórz. - powiedział głośniej czując jak opuszcza go cierpliwość. Nadal nie słysząc odpowiedzi trzasnął pięścią w drzwi.
-Masz kurwa stamtąd wyjść rozumiesz?! - wykrzyczał cofając się.
-To nie ma sensu Hyukjae. - usłyszał zduszony głos - To nie miało sensu od samego początku. To tylko następna fikcja - wykrztusił znów zanosząc się płaczem. Hyuk przywalił głową w drzwi czując jak zaczynają piec go oczy.
-Proszę otwórz drzwi - wyszeptał. Lekki zgrzyt zamka potwierdził prośbę Eunhyuka. Ten otworzył drzwi i zauważył, że Donghae wyszedł i usiadł na łóżku. Był cały zapłakany, miał sine kręgi pod oczami i całą czerwoną napuchniętą od płaczu twarz. Zakrył ją dłońmi nadal szlochając. Hyuk kucnął przed jego nogami i popatrzył na niego odciągając mu dłonie od twarzy.
-Donghae... - zaczął cicho głaszcząc jego dłonie. Zebrał się w końcu żeby spojrzeć mu w oczy. Hae patrzył na niego pustym wzrokiem pozbawionym jakichkolwiek odznak uczuć. - Dlaczego nie powiesz mi wprost? Dlaczego zawsze miałem się domyślać? Dlaczego udajesz? Dlaczego to robisz? Powinieneś wiedzieć, że gdybym nie czuł czegoś do ciebie to nie zachowywałbym się tak jak wcześniej. - mówił załamanym głosem, nie zwracając uwagi na fakt, że z jego oczu leciały łzy. Chłopak oparł głowę o kolana drugiego. - Przepraszam cię za to wszystko, za moje chamskie zachowanie, za to że zostawiłem ciebie samego, za tą idiotyczną sytuację przed chwilą. - wyszeptał. Donghae pochylił się i zaczął płakać łkając.
-Lubisz mnie? - ponowił pytanie złamanym cichym głosem patrząc na niego.
-Kocham cię Donghae - powiedział zapłakany i przyciągnął go za kark. Musnął jego poranione od zagryzania wargi. Podniósł się nie przestając całować chłopaka i przy jego pomocy przesunął go na środek łóżka. Zawisł nad nim i spojrzał w jego oczy. Były całe czerwone od płaczu. Donghae podniósł się na łokciach znów złączając ich usta w pocałunku. Eunhyuk położył chłopaka i zaczął składać pocałunki na jego szyi zostawiając mokre ślady. Hae złapał go za włosy i przyciągnął do siebie.
-Kocham cię - jęknął mu do ucha. Poczuł dreszcz przyjemności, który przeszył mu całe ciało. Pociągnął go delikatnie i jęknął gdy Hyuk włożył mu zimną rękę pod koszulkę. Każdy dotyk sprawiał, że miejsce gdzie otarł mu skórę parzyło go. Podniósł się żeby pomóc chłopakowi zdjąć z niego niepotrzebny materiał. Hyukjae zdjął z niego koszulkę robiąc to samo ze swoją. Nachylił się i pocałował go, kiedy poczuł że ten otworzył usta zaczął penetrować mu wnętrze jamy ustnej swoim językiem. Donghae odwzajemniał pocałunki cicho jęcząc. Momentalnie zacisnął usta i zasłonił dłonią, żeby zagłuszyć kompromitujące odgłosy, ale Hyukjae nie pozwolił mu na to. Chwycił jego rękę i odciągnął ją od jego twarzy całując delikatnie środek dłoni. Hae wbijał mu paznokcie w plecy gdy ten wrócił do całowania jego szyi i zjeżdżał coraz niżej aż zatrzymał się nad jego sutkiem. Złożył delikatne muśnięcie na jego klatce piersiowej robiąc malinkę i zaczął pieścić lekko sine sutki. Donghae wyginał się pod wpływem podniecenia jakie odczuwał, co chwile łapiąc ciężko powietrze i zagryzając wargę. Chłopak pociągnął go za włosy czując, że ten naruszył gumkę od bokserek podrażniając jego męskość. -Hyukkie, ja jeszcze nigdy... - wyszeptał łapiąc oddech ale chłopak mu przerwał podnosząc się i muskając jego wargi.
-Donghae ja też. - wyszeptał i uśmiechnął się składając delikatny pocałunek. Hae instynktownie podniósł biodra pocierając nimi o krocze drugiego. Ten jęknął cicho i zniżył się na wysokość jego spodni. Donghae podniósł się i pomógł mu rozpiąć pasek widząc jak temu trzęsą się ręce. Jednym ruchem pozbył się  dolnego odzienia. Powoli otarł językiem jego członka, chłopak jęknął przeciągle i ścisnął mocno jego dłoń.
-Hyukkie... - wydyszał - proszę.. - wyszeptał podnosząc biodra. Eunhyuk złapał jego męskość w dłoń i kciukiem zaczął drażnić jego nasadę. Czuł jak Lee rzucają dreszcze, jak nie równomiernie oddycha. Zaczął powoli pieścić jego penisa językiem, powodując, że ten chwycił mu głowę i delikatnie ciągnął mu włosy jęcząc głośno. Nie dbał o to czy ktoś ich usłyszy. Najważniejszy dla niego był teraz tylko i wyłącznie Donghae. Ścisnął rękę i zaczął coraz szybciej ruszać nią w górę i dół. Chłopak leżący pod nim był już bliski orgazmu, zaciskał mocno pięści na pościeli pocierając głową poduszkę. Po chwili doszedł, gorąca biała ciecz wytrysnęła na nagą klatkę całującego go Hyuka. Położył się obok niego nakrywając ich pościelą. Obydwoje oddychali głośno patrząc w siebie. Donghae ostatkiem sił przybliżył się w stronę Eunhyuka i pocałował jego usta.
-Kocham cię - szepnął. Chłopak pogłaskał mu policzek.
-Tez cię kocham Donggie. - powiedział odwzajemniając pocałunek i przytulił go do siebie. Hyuk poczuł że jego kochanek szybko zasnął. Nie poczuł się rozczarowany faktem, że tylko Donghae doznał orgazmu, ale to on był dla niego najważniejszy, nic innego go nie obchodziło. Uśmiechnął się i cmoknął chłopaka w czoło.
-Śpij spokojnie. - szeptnął.
To była pierwsza noc od dłuższego czasu kiedy nie przyśnił mu się żaden koszmar.

***

Obudził go cichy dźwięk jaki usłyszał. Podniósł się na łokciach i zauważył że miał otwarty balkon. Przeciągnął się i wyszedł na niego w samych spodniach chcąc dowiedzieć się skąd słychać krzyki. Otworzył szerzej oczy z zwątpienia widząc, że cała grupa bawi się na plaży, jakieś dziewczyny opalały się, a reszta pływała w morzu. Pogoda była niesamowita, słońce prażyło każdego, kto nie był w cieniu, wiatr był kojący i lekko zimny, a temperatura wysoka. Odwrócił się słysząc dźwięk otwierania drzwi. Oczekiwał tylko jeden osoby, którą chciałby ujrzeć. Kiedy wszedł do pokoju uśmiechnął się szeroko na widok skupione Donghae na niesieniu talerza z kanapkami i kawą.
-Aish, nie zdążyłem. - powiedział rozczarowany kiwając głową. - Miałem nadzieję, że jeszcze się nie obudzisz. - dodał rumieniąc się i odłożył naczynia na pobliskim stoliku.
-Tamci strasznie hałasują - zaśmiał się wskazując na otwarty balkon. Hae klepnął się w głowę.
-Po co go otwierałem. - westchnął. - Zjedz coś. - zaproponował kiwając na to co przyniósł. Hyuk przeczesał włosy i podszedł do chłopaka. Nachylił się lekko i musnął jego usta. Jego pocałunek został odwzajemniony, ale Hae delikatnie odsunął go od siebie.
-Musisz zjeść. - powiedział patrząc troskliwie - ja w tym czasie wypiorę pościel bo nie zmienią jej nam do czasu aż stąd wyjedziemy. - dodał, wyglądał dość poważnie. Pociągnął rękawy sweterka i zaczął zdejmować pościel. Hyuk usiadł na krześle zajadając pożywne kanapki.
-Dziękuję - wykrztusił z pełną buzią widząc jak ten wchodzi do łazienki z pościelą w rękach. Uśmiechnął się tylko ciepło do niego i zniknął za drzwiami. Eunhyuk dopił kawę i odstawił naczynie. Spojrzał na siebie i zaśmiał się widząc, że wygląda jak ostatni bezdomny. Spodnie całe pogniecione gdzie nie gdzie miały białe plamki, jego włosy były całe rozczochrane, a twarz zaspana. Chwycił czyste ubrania i wszedł do łazienki. Hae kucał na ziemi i prysznicem moczył brudny materiał, który czyścił mydłem.
-Muszę się wykąpać zanim gdzieś wyjdę. - wyrzucił Hyuk i zaczął przemywać twarz zimna wodą.
-Za chwilkę skończę Hyukkie. - powiedział uroczo i nieśmiało uśmiechnął się do niego. Chwycił mokry materiał i wstał otrzepując go ze zbędnej wody.
-Brałeś już prysznic Donghae? - Zapytał patrząc na niego w lustrze.
-Tak, od razu jak wstałem rano. - Odpowiedział składając pościel. - Już wychod....- Hyukjae pocałował go i wyciągnął z jego dłoni materiał rzucając go obok. Przycisnął go delikatnie do ściany i usłyszał pomruk zadowolenia.
-Hyukkie za chwilkę musimy być na zbiórce - wyszeptał próbując wyrwać się z uścisku.
-Nie dbam o zbiórkę. - powiedział stanowczo zdejmując delikatnie ubrania z chłopaka. Ten zaczął rozpinać spodnie Hyukowi nie odrywając od niego ust. Chwilę potem znajdowali się już pod strumieniem gorącej wody.
-Hyukjae - jęknął Donghae kiedy znów został przyciśnięty do lodowatej ściany. Eunhyuk chwycił go za biodra i podniósł całując czule w usta. Oplótł nogi wokół jego bioder pocierając o jego członka i wychylił głowę w tył czując podniecenie spowodowane delikatnymi pocałunkami na swoich sutkach.
-Hyuk.. - wydyszał łapiąc go za włosy i odciągając go od siebie - Hyukkie nie możemy - powiedział rozczarowany.
- Wiem - burknął opuszczając go na ziemię - Kocham cię - wyszeptał mu do ucha i pocałował go w szyję zostawiając na niej malinkę.
-Zabije cię za to - zaśmiał się Donghae i zarumienił się. - Nie rób mi malinek w widocznych miejscach! - odchrząknął starając się przybrać poważny wyraz twarzy. Po chwili jednak uśmiechnął się i podszedł spowrotem do Hyukjae.
-Też cię kocham - dodał i cmoknął go w policzek. Wyszedł spod prysznica i zaczął się ubierać spoglądając niecierpliwie na zegarek.
-Hyukkie musisz się pospieszyć. Jesteśmy już spóźnieni 6 minut. - westchnął siadając na toalecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz